Powrót Donalda Trumpa i Jego Wpływ na Geopolitykę
Już 20 stycznia 2025 roku Donald Trump ma objąć urząd prezydenta USA, powracając do Białego Domu. Niewykluczone, że nowo zaprzysiężony prezydent Stanów Zjednoczonych złoży wizytę w Polsce w pierwszej połowie roku. Idealną okazją do tego mogłoby być planowane na 3 maja spotkanie państw Trójmorza, którego gospodarzem będzie prezydent Andrzej Duda.
Jak podkreślał polski prezydent w swoim orędziu noworocznym, bezpieczeństwo Europy jest nierozerwalnie związane z zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych, zarówno w wymiarze militarnym, jak i gospodarczym.
Donald Trump zamierza skupić się na wzmocnieniu pozycji gospodarczej i politycznej USA. Zadeklarował również chęć szybkiego zakończenia konfliktu w Ukrainie. Mimo trudnej sytuacji na froncie, prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, pokłada nadzieję w amerykańskiej pomocy, zdając sobie sprawę, że bez wsparcia Waszyngtonu jego kraj nie będzie w stanie sobie poradzić. Zełenski otwarcie wyraził swoje obawy, mówiąc: „Putin jest niezwykle niebezpieczny dla wszystkich. Uwielbia zabijać. Bardzo pragnę, by Trump nam pomógł i zakończył tę wojnę”.
Różne są scenariusze zakończenia konfliktu. Ukraina obawia się jego zamrożenia i dąży do członkostwa w NATO. Rosja jednak zdecydowanie się na to nie zgodzi, nie mając zamiaru wycofywać się z okupowanych terytoriów. Po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa istnieje możliwość jego spotkania z prezydentem Rosji. Władimir Putin oznajmił: „Nie rozmawiałem z Donaldem Trumpem od ponad czterech lat, ale jestem gotowy na takie spotkanie. Zawsze podkreślaliśmy naszą gotowość zarówno do negocjacji, jak i kompromisów.”
Zawirowania Polityczne w Europie: Francja i Niemcy
Francja wkracza w nowy rok z poważnym kryzysem politycznym, problemami gospodarczymi i konsekwencjami nieudanej polityki migracyjnej. Po rozwiązaniu parlamentu i przyspieszonych wyborach, partia prezydenta Emmanuela Macrona straciła większość. Prezydent Francji przyznał, że jego decyzja o rozwiązaniu parlamentu „przyniosła Francuzom poczucie niestabilności i niepokoju”, biorąc za to odpowiedzialność.
W Berlinie po trzech latach rozpadła się koalicja rządowa. Niemiecka gospodarka, dotknięta odcięciem od tanich surowców energetycznych z Rosji, straciła swoją konkurencyjność. Kraj boryka się z recesją, a sytuację pogarszają skutki polityki „otwartych drzwi” dla migrantów. Władzę może przejąć chadecka koalicja CDU–CSU, która za obecny kryzys obarcza odpowiedzialnością kanclerza Scholza. Jak stwierdził Friedrich Merz: „To żenujące, jak zachowujecie się na szczeblu europejskim. Jesteście wstydem dla Niemiec.”
Osłabienie Francji i Niemiec stwarza dla Polski szansę na przejęcie inicjatywy w Unii Europejskiej, zwłaszcza w kontekście rozpoczynającej się półrocznej prezydencji we Wspólnocie. Jednak Jacek Saryusz-Wolski, wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego, przewiduje, że „Rząd Donalda Tuska tego nie zrobi”, wskazując, że „ten rząd albo będzie pasywny, albo będzie posłuszny dyrektywom brukselsko-berlińskim”.
Wyzwania na Polskiej Scenie Politycznej
Nieprzemyślane działania premiera Donalda Tuska mogą doprowadzić do rozpadu koalicji rządzącej w Polsce. Koalicjanci nie chcą ponosić odpowiedzialności za błędy premiera, a napięcia dodatkowo pogłębia kampania prezydencka, w której startuje aż trzech przedstawicieli koalicji. Na zwycięstwo w wyścigu o fotel prezydencki liczy wiceszef Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski. Niemniej jednak, trudno mu będzie uniknąć problemów dotykających Polaków i negatywnej oceny obecnego rządu. Prezydent Warszawy zapowiedział: „Nasze granice będą szczelne, budżet państwa zrównoważony, a inflacja przestanie dewastować nasze budżety domowe”.
Wyzwanie Rafałowi Trzaskowskiemu rzucił Karol Nawrocki, kandydat obywatelski popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Jego zwycięstwo, zdaniem opozycji, oznaczałoby „domknięcie systemu tworzonego przez Donalda Tuska”. Karol Nawrocki podkreślał: „Stoimy dziś przed ogromnym wyzwaniem. Przed wielkim wyzwaniem wspólnej przyszłości w bardzo niespokojnych czasach za naszą wschodnią granicą i w momencie geopolitycznego wirażu, w którym znajduje się cała Europa i cały świat”.
Według opozycji, przegrana Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich mogłaby skutkować upadkiem rządu Donalda Tuska i wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi.